
Boże mój kochany. Przytulam cię do rany mej co już wyrobiła się. Jakże piękna w swej istocie rana wypalana w złocie. Oprawiana wysadzana diamentami szkarłatem zdobiona różowymi snami. Rana do rany składana wieczne doświadczenie dała. Przepleciona uśmiechami. Miłością skropiona. Doprawiona wzlotami. Teraz przemieniona. Dokonała się na skraju JEST już pomiędzy światami. Duże oczy ma bo nie wie co dalej stać się ma.